Uśmiechnęła się szerzej.
-Dziekuję!-Zachichotała i uścisnęła dość mocno, jednak krótko Darona, po czym ruszyła w stronę swojego pokoju.
Była szczęśliwa, stwierdziła, że jeżeli to dobro się i tak prędzej czy później i tak się skończy, więc będzie korzystać póki może.