Od Luise

Chwila wtargnięcia mężczyzny była dla niej scena niczym z najgorszego horroru. Nawet jednak nie pisnęła, strach jej mowę odebrał. Wróciła do pozycji siedzącej, zmarszczyła delikatnie brwi i zagryzła wargę. Przycisnęła plecy do ściany, by jak najbardziej oddalić się od nieznanej jej osoby, co prawda to nic nie pomogło, ale warto było spróbować. Wskazała na niego palcem, pomijając fakt, że to niegrzeczne, ale niech dziewczyna robi co chce.
-Ki....ki...ki-ki..kim jes...j-jesteś?-Wyjąkała cicho po dłuższej chwili, posyłając mu przestraszone spojrzenie.