Od Luise
Od Luise
Chwileczkę, pomyślała.GŁUPIA! Po krótkiej chwili zorientowała się, że jest czerwona niczym burak. Tupnęła delikatnie.
Od Luise
-Nie ma za co... i dziękuję - Wyszeptała z uśmiechem.
Zamknęła drzwi i wróciła do kuchni, chwyciła kanapkę w ręce, jednak nie wzięła ani gryza. Westchnęła głęboko.
Od Luise
Luise skończyła pierwszą kromkę, mierząc każde drzwi wzrokiem. pomyślała, że to niegrzeczne jeść i nie spytać drugiej osoby, czy też ma ochotę. Szybko się zorientowała, który pokój jest jego. Podeszła do drzwi i zapukała, po czym powoli otworzyła.
-Przepraszam, że przeszkadzam. Chciałbyś coś zjeść?
Od Luise
Luise usiadła na łóżku i spojrzała w sufit.
-Nie mam żadnych ubrań -Dopiero teraz jej się wspomniało. Rozejrzała się - Chyba Daron się nie obrazi, jak...-Nie dokończyła.
Wyszła z pokoju, oczywiście przewracając się przy drzwiach, normalka i skierowała się do kuchni. Otworzyła lodówkę.
-Czy nie pozwalam sobie na za dużo?-Zadała sobie to pytanie - może się go najpierw spytam... ale tak głupim pytaniem mogę go wkurzyć...
Głód nad dziewczyną wygrał. Wzięła pomidora, sałatę, chleb wyciągnęła z chlebaka, po czym zrobiła kanapki. Położyła talerz z jedzeniem na stole i powoli zaczęła wcinać.
Od Darona
Od Luise
Uśmiechnęła się szerzej.
-Dziekuję!-Zachichotała i uścisnęła dość mocno, jednak krótko Darona, po czym ruszyła w stronę swojego pokoju.
Była szczęśliwa, stwierdziła, że jeżeli to dobro się i tak prędzej czy później i tak się skończy, więc będzie korzystać póki może.
Od Darona
- Tam jest kuchnia, łazienka, biblioteka i salon - po kolei wskazywał dłonią.
Od Luise
-Masz tutaj ba... ba... b-bar.. Po prostu ładnie - Wyjąkała.
Od Luise
Od Darona
Od Luise
Schowała ręce do kieszeni, czy tutaj jest tak zimno, czy to ona jest chora?
Od Luise
-Jestem Luise, miło mi - Wyciągnęła w jego stronę rękę.
Od Darona
- Nie bój się. Na prawdę wszystko będzie dobrze - wieczny optymista. - A w ogóle, to Daron jestem. Póki co zamieszkasz u mnie. Później dostaniesz mieszkanie.
Od Luise
Od Darona
Od Luise
-Skąd mam wiedzieć, że... że... ż-że nie kłamiesz?-Spojrzała mu prosto w oczy podejrzliwie.
Od Darona
Od Luise
-Ki....ki...ki-ki..kim jes...j-jesteś?-Wyjąkała cicho po dłuższej chwili, posyłając mu przestraszone spojrzenie.
Od Darona
Od Luise
Od Darona
Luise
Luise, tylko Luise.
Płeć:
Kobieta.
Wiek:
Jako człowiek - 19.
Jako demon - 19.
Jest demonem od niedawna.
Charakter:
Luise nie jest osobą niezwyczajną. Zacznijmy od tego, że chce zadowolić osoby w swoim otoczeniu, całkowicie modyfikując swój charakter, jak i czasami wygląd. Jest osobą dobrą, przymusem złą.Jest sympatyczna, miła i przyjacielska. Lubi pomagać, jednak nie zawsze może. Niezdarna. Jest na skraju pesymisty i realisty. Nie umie patrzeć na ludzkie cierpienie, natomiast swoje przyjmuje z radosnym uśmiechem, pod wymówką "poświęcenia siebie dla dobra innych". Ukrywa prawdziwe uczucia, a nocami płacze. Chciałaby poznać swoją rodzinę.
Ulubione zajęcia:
Brak, nie ma co robić w swoim złym świecie.
Rasa:
Demon, choć wstydzi się tego.
Moc:
Manipulacja światłem.
Zdjęcie:
Daron
Daron. Nie myl z Darkiem.
Płeć:
Mężczyzna, coś myślał?
Wiek:
20 lat jako człowiek.
2000 lat jako demon.
Charakter:
Nie jest zbyt nachalny, ani też skryty w sobie. Jest skory do pomocy, bezinteresowny. Ma dwie młodsze o 10 lat siostry. Potrafi z nimi siedzieć całe dnie. Jest opanowany, spokojny i uczciwy. Uwielbia trenować wszelakie sztuki walki, 'wymachiwać mieczem', biegać i ogółem ćwiczyć. Pomaga swoim starym rodzicom, jest miły i sympatyczny. Pomaga wszystkim w miasteczku. Zawsze wesoły, wieczny optymista.
Ulubione zajęcia:
Sztuki walki, pomoc etc.
Rasa:
Demon.
Moc:
Władanie żywiołami.
Zdjęcie:
