Od Darona

Ów mężczyzna, zwany Daron, właśnie szykował się na misję. Musiał ją odbić. Przeciągnął się i sprawił, iż pojawiły mu się skrzydła. Rozłożył je i podleciał kawałek do sufitu, aby sprawdzić, czy da rady lecieć. Po chwili był na ziemi, złożył swe cudeńka i wyszedł z mieszkania. Powoli ruszył przed siebie.