Nudząc się w kuchni Luise skierowała się do salonu, a tak naprawdę stanęła w drzwiach i zażądała odwrotu.
On nie ma koszuli! - Pomyślała, zakrywając dłońmi już czerwoną twarz. Nie Luise, bądź dzielna! Znów poszła powoli do salonu jak i znowu zatrzymała się w drzwiach.
-Mogę się dosiąść?